1. Unikanie/jedzenie późnych śniadań
Wakacje sprzyjają późnemu wstawianiu i ogólnie porannemu rozluźnieniu, a co za tym idzie jakoś te śniadania nam umykają. Wiadomo, to czas kiedy chcemy być beztroscy, ale warto jednak w ciągu godziny od wstania zaspokoić swój głód, najlepiej żeby jeszcze to był wartościowy posiłek, ale jeśli raz na jakiś czas sobie pofolgujemy, to nic się nie stanie 😉 Stanowczo jednak odradzam unikania tego posiłku – to zabranie sobie energii na cały dzień, której już nie odzyskamy, a zjemy 2 razy więcej 😉

2. Brak ruchu
Tak to już jest, że wolne dni kojarzą nam się z „nicnierobieniem”, ale wplećmy jednak trochę ruchu w nasz plan dnia. Spacer z rodziną, znajomymi, wspólna zabawa przy piłce siatkowej czy pływanie to aktywności fizyczne, których nie zauważymy, ale nasze ciało już tak 🙂

3. Jedzenie fast foodów
To chyba jednej z najczęstszych błędów wakacyjnych, w końcu ciężko mu się oprzeć. Jesteśmy nad morzem, na mazurach czy w górach, idziemy sobie główną ulicą, przy której „wykrzykują” do nas napisy „kebab”, „zapiekanki”, „hamburgery” itp. i jak tu się nie skusić? Wiadomo, jak raz sobie pozwolimy na taką „przyjemność” nic się nie stanie, gorzej jeśli nasz cały wyjazd będzie się opierał na takich posiłkach – kilka nadprogramowych kilogramów murowane 🙁

4. Objadanie się na noc
Ten problem napotykamy zwłaszcza podczas upałów, które mieliśmy ostatnio okazję doświadczyć. Wiadomo, w dzień nikomu nie chce się jeść, ale im bliżej wieczora tym chłodniej i nagle odczuwamy silną pokusę by coś zjeść. Oczywiście głodząc się cały dzień mamy ochotę się rzucić na jedzenie, więc też to robimy – w końcu mamy wakacje – ale to pułapka. Niestety nic dobrego z tego nam nie przyjdzie, także pilnujcie swojego apetytu i posiłków, jeśli nie chcecie skończyć z dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi w pokoju, zamiast korzystać z uroków miejscowości, w której przebywacie.

5. Podjadanie
Leżymy sobie na plaży, a tu idzie pan nawołujący nas do kukurydzy/lodów/orzeszki w miodzie/wstaw dowolne i jak tu się nie skusić? Albo po obiedzie koniecznie gofry, a po gofrach wypadałoby się czegoś napisać – może kawa może słodki napój. Potem robimy się głodni, a tu żelki sprzedają – czemu nie? Tylko, że nagle się okazują, że zjedliśmy 20 posiłków, a powinniśmy 5 🙂 Pamiętajcie: podjadanie nigdy nie jest naszym sprzymierzeńcem, zwłaszcza gdy chcemy stracić na wadzę.

6. Nieregularne posiłki
Ten punkt wiąże się trochę z tym poprzednim. Ważne jest, żeby jeść w miarę regularnie, nawet na wakacjach. Jasne, może być to trudne, ale nie nie do zrobienia. Nie przesadzajmy w żadną stronę, ani nie jedzmy 3 ogromnych posiłków, ani 10 malutkich. Podejdźmy do tego ze zdrowym rozsądkiem, zjedzmy 4-5 posiłków (baton, lody, owoc to też posiłek!). Dzięki temu zapanujemy nad naszym apetytem i nie rzucimy się na jedzenie jak wygłodniałe wilki.

7. Unikanie warzyw i owoców
Z dostępem do żywności nie mamy obecnie problemu w większości miejsc, ale dostęp do zdrowej żywności wydaje się być na wakacjach trochę utrudniony. Wiadomo, nie chodzi o to by wpadać w paranoje „nie zjem nic, co nie jest zdrowe”, ale warto wpleść trochę owoców i warzyw w nasze posiłki. Co prawda ciężko znaleźć stoisko z owocami by kupić sobie świeże jabłko, maliny, czereśni itp. w porównaniu do stoisk z goframi i lodami, ale nie jest to niemożliwe, a i dużo tańsze obecnie, z racji sezonu.

8. Picie nadmiaru alkoholu
„Ja mam wakacje, nie będę się ograniczać” – jasne, po to są wakacje by wypocząć, ale też szkoda by ten tydzień zaprzepaścił naszą pracę nad sobą, dlatego jak ze wszystkim: można, ale w granicach rozsądku. Teoretycznie WHO zaleca jednego drinka dla kobiet i dwa dla mężczyzn dziennie, jeśli jednak na co dzień nie wypijacie pokaźnych ilości alkoholu, to nic się nie stanie jak sobie trochę pofolgujecie, byle nie codziennie 😉

9. Sięganie po słodkie napoje
To chyba najbardziej podchwytliwy błąd. Jest gorąco, więc sięgamy po zimną colę, napój pomarańczowy, mięta z jabłkiem itp., jest to słodkie, więc wypijamy tego 2 razy więcej i szybciej niż wodę, a w efekcie zapominamy, że właśnie „zjedliśmy” obiad, bo tyle mniej więcej kalorii ma 1l takiego napoju. Może warto więc całkowicie z nich zrezygnować i spożytkować te kalorie na coś przyjemniejszego? Woda z miętą i cytryną też dobrze może ugasić nasze pragnienia, a i smaczek jest 🙂

10. Unikanie picia wody
Ten błąd wiąże się trochę z poprzednim. Niestety łatwiej jakoś sięgnąć nam po sok/napój/kawę/herbatę niż po wodę, a to jednak po nią lepiej by było sięgać na wakacjach. Pamiętajmy, że dziennie należy dostarczyć sobie 1,5-2l wody, a podczas upałów jeszcze więcej! Poza tym pragnienie często mylimy z głodem, jeśli będziemy uważać na to by się nawadniać, zjemy mniej i w efekcie wrócimy bez dodatkowych kilogramów 😉

