24 października – Światowy Dzień Walki z Otyłością
Statystyki są coraz bardziej niepokojące. W rozwijającym się społeczeństwie, w świecie pośpiechu i nieregularnych posiłków problem otyłości staje się coraz bardziej realnym zagrożeniem.
Jak wyglądają statystyki?
- co drugi Polak ma nadwagę
- co piąty zmaga się z otyłością
- co trzecie polskie dziecko boryka się za dużą ilość kilogramów
- w Europie z nadwagą boryka się 30-70% społeczeństwa
- a z otyłością 10-30%
- wg WHO co roku z powodu schorzeń powiązanych z otyłością umiera 2.5 mln ludzi!
- tylko 35% populacji w Europie deklaruje zalecaną ilość aktywności fizycznej, a dużo większą cześć tej grupy stanowią mężczyźni
- w ciągu dwóch lat liczba otyłych osób na świecie może wzrosnąć do 700 mln, a w efekcie dojść do jej epidemii
Brzmi strasznie? Nie musi. Wszystko zależy od nas. Głównymi przyczynami nadwagi i otyłości jest rozprzestrzenianie się żywności typu fast food i brak aktywności fizycznej. Jemy w pośpiechu, nie zastanawiamy się nad tym co w siebie „wrzucamy”, nie wykazujemy chęci do uprawiania sportów – w efekcie mamy nadwyżkę energii, która przeradza się w nadprogramowe kilogramy. Postanawiamy z dnia na dzień przejść na dietę, przeważnie dosyć restrykcyjną, wytrzymujemy kilka dni, może tygodni i wracamy do starych nawyków – mamy efekt jojo. Pojawia się błędne koło, które przerwać trzeba jak najszybciej!
Co zatem zmienić?
Po pierwsze – aktywność fizyczna: WHO rekomenduje 150 minut tygodniowo.
Po drugie – unikajmy fast foodów, jedząc na mieście wybierajmy z głową. Kiedyś usłyszałam poradę, która zmieniła moje podejście do jedzenia na mieście – „wybieraj to, czego sama nie przygotowałabyś sobie w domu”. Zjedzcie więc danie z rybą, wykwintną sałatkę czy potrawy z grilla. Omijacie sieciówki ociekające tłuszczem. Te 5 minut przyjemności będzie niczym przy dniach wyrzutów sumienia 😉
Po trzecie – jedzmy regularnie, dzięki temu nie będziemy mieć napadów wilczego apetytu, zwłaszcza na wysokoenergetyczne potrawy.
Po czwarte – sprawiajcie sobie od czasu do czasu jakąś przyjemność, unikajcie restrykcyjny diet i odżywiajcie się zdrowo po prostu dla siebie 😉
Może część rzeczy brzmi już Wam znajomo, bo wałkuję je dosyć często, ale choć wydają się takie oczywiste i proste, to często o nich zapominamy, dlatego powtórzę je pewnie jeszcze wiele razy 😉 Jeśli nie macie problemów z nadprogramowymi kilogramami to rozejrzycie się wokół, może wśród Waszych bliskich ktoś potrzebuje wsparcia, które możecie im dać i dzięki temu razem dbać o swoje zdrowie!
Bądźcie zdrowi!
