
Wrzesień to czas kiedy na naszym stole powinna zagościć dynia. Warto się z nią zaprzyjaźnić, bo jest naprawdę cennym składnikiem naszej diety, a jej smakiem możemy się cieszyć nawet do stycznia. Idealna do przechowywania, świetna do przetworów i doskonała inspiracja do wielu smacznych przepisów.
Warzywo to jest bogate w witaminy i składniki mineralne, a przy tym jest niskokaloryczna (około 30 kcal na 100g). Jest doskonałym źródłem betakarotenu (100 g zapewnia dzienną normę dla dzieci i połowę normy dla dorosłych na witaminę A!), ma sporo witamin z grupy B i potasu. Dostarczy nam także niewielkie ilości wapnia i fosforu. Zawiera cynk, który jest niezbędny dla mężczyzn (chroni prostatę i wpływa na żywotność plemników), a co najważniejsze jest praktycznie pozbawiona sodu. Sprzyja osobom na diecie i redukującym nadciśnienie. W czasach kiedy większość z nas ma zakwaszony organizm (za dużo mięsa, słodyczy, słodkich napojów) będzie idealna do jego odkwaszenia. Jej główną zaletą jest to, że nawet po ugotowaniu nie traci swoich wartości odżywczych! Natomiast wadą to, że po ugotowaniu jej indeks rośnie do 75, a w związku z tym nie jest polecana diabetykom.
Największą dynię na świecie wyhodował szwajcarski architekt Beni Meier w 2014 roku,
która osiągnęła wagę 1054 kg! Dynię można podziwiać do 2 listopada w Klaistow w Niemczech.
Źródło: losyziemi.pl
Kupując dynię skupmy się na jej kolorze. Im bardziej pomarańczowa tym więcej cennych składników znajdziemy w jej wnętrzu. Omawiając dynię nie sposób ominąć kwestię jej pestek. Są one bowiem istotną skarbnicą składników odżywczych. Dostarczają nam między innymi magnez, fosfor i cynk. Cynk zbawiennie wpłynie na stan naszej cery, włosów i paznokci, dlatego warto od czasu do czasu przemycić w potrawach parę jej pestek. Dzięki zawartości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych zapobiegają miażdżycy. Z kolei olej z pestek dyni wspomoże naszą wątrobę i układ sercowo-naczyniowy, a do tego jest smaczny. Dodatkowo pestki dyni stosuje się także przy pozbywaniu się pasożytów (np. glisty ludzkiej) oraz przy chorobie lokomocyjnej.
