Chronodieta – receptą na szczupłość?
Chronodieta jest nazywana najmniej restrykcyjną dietą. Jej główne hasło brzmi, że możemy jeść wszystko, ale tylko wtedy kiedy nasz organizm może przetworzyć, a nie odłożyć kalorie. Wyznawcy chronodiety uważają, że dzięki niej w ogóle nie czują się głodni, a przy tym nie są pozbawieni przyjemności! Bajka? Przekonajmy się 😉
Podstawą tego typu żywienia jest odpowiednie skomponowanie pór posiłków ze spożywanymi potrawami oraz zadbanie o sen. Dzięki temu mamy się stać nie tylko chudsi, ale także i młodsi. Sam mechanizm, choć wydaje się być skomplikowany jest zachwalany jako ?prosty w obsłudze?, a mowa tu po prostu o zegarze biologicznym.
Jego zadania to regulacja cykli snu, czuwania, procesów metabolicznych i zachowań związanych z jedzeniem. Powyższe zjawiska są nazywane rytmami okołodobowymi, a na zegar wpływa zmiana natężenia światła. Znajduje się on w podwzgórzu i innych strukturach mózgu i współpracuje z innymi narządami (np. wątrobą, nerkami czy trzustką). Jednak wraz z rozwojem cywilizacji nasz zegar jest coraz bardziej zakłócany, co powoduje, że rytm organizmu rozregulowuje się.
Prostym przykładem na to są osoby, które pracują na nocne zmiany i w efekcie tyją, nawet jeśli wcale nie zaczęli jeść więcej. Wpływ na to ma zaburzone funkcjonowanie naszych organów, które nie otrzymują odpowiedniego ?paliwa? w adekwatnej chwili. Zmiana godziny pory posiłku np. o 2 godziny sprzyja przybieraniu na wadze przy takiej dawce kalorii, która normalnie nie powodowałaby przybrania na wadze. Dlatego trzeba zwrócić uwagę na naszą dietę. Bardzo szkodliwe dla naszego organizmu jest to, gdy dieta jest bogata w tłuszcze i kofeinę ? skraca ona nasz sen, przedłuża fazę aktywności i zwiększa nasz apetyt. Podobny efekt daje kolacja bogata w węglowodany.
Wróćmy zatem do „przykazań” diety.
Po pierwsze sen. Nasz sen powinien trwać między 7,5 a 8,5 godziny dziennie, przy czym zalecane jest kładzenie się przed północą. Niedobór snu prowadzi do nadwagi (obniża się poziom hormonu odpowiedzialnego za poczucie sytości). Taki efekt również bardzo często występuje w zimie, gdy ciemność towarzyszy nam przez większość dnia.
Po drugie ustal rytm dnia. Chronodieta przewiduje jedzenie 4 posiłków dziennie, ich pora powinna się zgadzać ze wzmożonym wydzielaniem insuliny w ciągu dnia. Idealnym czasem na śniadanie jest zatem 7-8 rano. Najlepiej są wtedy trawione tłuszcze i białka, powinniśmy za to unikać cukrów prostych i produktów oczyszczonych. Pora lunchu to 12-13, posiłek powinien być mało tłusty, polecane są chude białka, pełnoziarniste zboża, warzywa skrobiowe, nasiona roślin strączkowych. Podwieczorek powinniśmy spożyć mniej więcej koło godziny 17. W tym czasie cukier tuczy nas w najmniejszym stopniu, w związku z tym możemy spożyć np. słodkie owoce. Ostatni posiłek powinien być zaplanowany na 18-19. O tej porze nasz organizm ochoczo zaczyna gromadzić tłuszcz, dlatego najlepiej zjeść posiłek niskotłuszczowy, składający się z białek i warzyw nieskrobiowych. Zagwarantuje to spalanie nawet od 500 do 800 g tkanki tłuszczowej.
Co można zatem jeść?
RANO: produkty węglowodanowe 80g (pełnoziarniste), produkty białkowe 50-100g, produkty tłuszczowe (masło do maks 20g, awokado 1 szt, orzechy i pestki 50g), warzywa surowe (pomidory, sałata, ogórki surowe i kiszone, papryka, kapary, oliwki).
POPOŁUDNIE: niskotłuszczowe produkty białkowe i skrobiowe. 150-250 g białka, 4 łyżki produktów skrobiowych.
POD WIECZÓR: gorzka czekolada, orzechy, świeże i suszone owoce, można dodać mleko (także kokosowe).
WIECZÓR: białko i podwójna porcja warzyw(nieskrobiowych). Daj odpocząć trzustce między 21 a 23!
Przykładowy jadłospis:
Śniadanie:
Kanapka z chleba razowego z jajkiem na twardo i warzywami (sałata, pomidor), posmarowana majonezem, a także plastrami szynki z indyka
Lunch:
Wrap z warzywami (sałata, kiełki, marynowana papryka, ogórek zielony, oliwki, szczypiorek) i wędzonym łososiem z sosem jogurtowo-czosnkowym
Podwieczorek:
Gruszka lub 50 g prażonych orzechów lub sorbet
Obiado-kolacja:
Zupa miso z tofu i warzywami lub sałatka z wędzonym pstrągiem
Jeśli chodzi o moją opinie to na pewno jest to dieta wymagająca dobrych umiejętności organizacyjnych, czasu i chęci. Dieta choć nie wydaję się wyszukana skupia się głównie na białkach i warzywach, co po pewnym czasie może zacząć ciążyć. Jednak regularność posiłków, nieobjadanie się na noc, unikania słodyczy po kolacji i spożywanie dużej ilości warzyw na pewno wyjdzie nam na dobre, dlatego samą dietę oceniam dosyć wysoko.
OCENA: 9/10
A co Wy sądzicie o takim sposobie o takim sposobie odżywania?;)

czyli zero smażonego… a tygrysy to lubią najbardziej :). Ciekawy artykuł i jak dla mnie pouczający; nie wiedziałem że o 17 można jeść słodycze (tak to odczytałem a owoce pominąłem z premedytacją) więc teraz będę sobie folgował :). Pozdrawiam