Są dni kiedy nie za bardzo mam ochotę stać w kuchni nad „garami”. W takie dni staram się wykombinować coś co nie wymaga mojego udziału przez więcej niż 5 min i „robi się samo”. Oczywiście cała filozofia tkwi w tym by mi to jeszcze smakowało, a że z natury jestem smakoszem nie jest ze mną za łatwo, jeśli chodzi o tę kwestię 😉
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić mój pomysł na łososia pieczonego, gdy mam ochotę zjeść coś dobrego, zdrowego i szybkiego 😉 A wszystko tkwi w szczegółach no i piekarniku 😉 Przepis jest naprawdę prosty, nie wymaga wielkich umiejętności, a do tego naprawdę bardzo smaczny!
Składniki:
- Filet łososia
- Sok z cytryny
- Sól
- Masło (ewentualnie)
- Dowolnie dobrane warzywa
Przygotowanie:
Najlepiej zacząć od włączenia piekarnika by już powoli się nagrzewał, na około 200 stopni Celsjusza. Szykujemy sobie naczynie żaroodporne, w którym na dnie układamy folie aluminiową. Na nią kładziemy nasz filet. Robimy na nim płytkie cięcia nożem układające się w ukośną kratkę. Posypujemy solą, wyciskamy sok z cytryny na cały filet i na wierzch ewentualnie kładziemy trochę masła (może być też oliwa, ale ona wtedy nada zupełnie inny smak). Zawijamy folię, tak by okrywała łososia i wstawiamy do piekarnika na 20 min. Po tym czasie rozchylamy folię i dajemy mu jeszcze jakieś 5-10 min w piekarniku. Danie jest gotowe 😉 Dodatkowo gotuję sobie zawsze jakieś warzywa na parze lub robię surówkę. Mam nadzieję, że będzie Wam smakować 🙂

