![]()
Ostatnio na rynku wydawniczym pojawiła się nowa pozycja mianowicie „Dieta 2-dniowa” autorstwa Michelle Harvie i Tony’ego Howella. Głównym założeniem diety ma być trzymanie diety tylko dwa dni w tygodniu, przez pozostałe dni możemy jeść normalnie.
Jest reklamowana jako alternatywa dla osób , którym ciężko wytrwać na jakiejkolwiek diecie. W mediach pojawiają się hasła „rewolucyjna”, „bijąca rekordy popularności” czy „łatwa do przestrzegania”. Szczerze powiedziawszy takie hasła działają na mnie odwrotnie niż powinny, a mianowicie zaczynam być podejrzliwa. Dlaczego? Bo z doświadczenia wiem, że nie ma diet niewymagających, a przynoszących pozytywne, długotrwałe efekty.
Czytając dalej możemy się dowiedzieć, że dieta ta jest poparta badaniami klinicznymi. Polecana dla osób, które nie wiedzą jak podjąć właściwą decyzję dotyczącą zdrowego odżywiania, a przy tym gwarantuje zrzucenie nadprogramowych kilogramów, zmianę nawyków i poprawę zdrowia bez większych poświęceń. W książce znajdują się przykładowe jadłospisy i 100 przepisów na „smaczne i syte potrawy”. Autorzy utrzymują, że trzymanie 48 godzinnego reżimu żywieniowego jest kluczem do sukcesu i to bez efektu jojo. Dla mnie dalej niestety brzmi to trochę trywialnie. W dodatku, gdy dochodzimy do momentu aktywności fizycznej całkiem zaskakujące są 3 minuty, które wg twórców są wystarczające by być w formie.
Jeśli chodzi o rygor podczas tych dwóch dni to nie ogranicza on się do kalorii a do odpowiednio skomponowanego jadłospisu – 50 g węglowodanów powinno nas nasycić 😉 Oczywiście autorzy nie pozostawiają nas samych i podają ich zdaniem odpowiednio skomponowane posiłki na dni „ograniczone” i „nieograniczone”. Zapraszam Was zatem do lektury i podzieleniem się opinią co Wy uważacie o tego typu pozycjach 🙂
