
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić mój najnowszy nabytek, a także wyrazić przy tym swoją opinię 😉 Jest to pierwsza autorska płyta Ewy Chodakowskiej, które zawiera dwa treningi (Skalpel II i Szok Trening), rozgrzewkę i dodatki. Autorka zachęca nas do ćwiczeń i obiecuje, że po „10 treningach poczujemy różnicę, po 20 ją zauważymy, a po 30 będziemy mieć nowe ciało”. Jak jest naprawdę? Postanowiłam się o tym przekonać 😉
Swoją przygodę z treningiem z tą płytą zaczęłam od Szok Treningu. Wg opisu na płycie jest to program dla osób zaawansowanych, a jego celem jest przyspieszenie metabolizmu i spalanie maksymalnej ilości kalorii w trakcie jak i po treningu. Sam trening składa się z trzech zestawów ćwiczeń trwających po 4 minuty i powtarzanych dwa razy w tej samej kolejności. Są ćwiczenia przy których, aż się prosi o następne, a są i takie, które od razu wydają się być bardzo przyjemne.
Osobiście nie uważam się za osobę zaawansowaną w ćwiczeniach, ale mogę rzec się śmiało, że dałam radę. Wraz ze mną udało mi się namówić do ćwiczeń mojego partnera w związku z czym mogłam poznać także i jego opinie. Na pewno ćwiczenia są wymagające, ale dadzą zapowiadane efekty. Jeśli poświęcimy te 30 minut dziennie na taki właśnie trening na pewno nie pożałujemy 😉
Do ćwiczeń potrzebujemy tylko trochę miejsca, maty i sportowego stroju. Wpływamy na wszystkie partie ciała co da się już odczuć po treningu, a na pewno następnego dnia 🙂 Sama autorka co chwile wspiera nas pokrzepiającymi słowami, co daje się odczuć jako przydatne wsparcie. Wydaję się jakby wiedziała, w którym momencie człowiek traci siły i magiczne ” wiem, że dasz radę” potrafi niesamowicie zmotywować.
Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z ćwiczeniami fitness radziłabym jednak nie zaczynać od tego treningu, gdyż może początkowo może przerazić i zniechęcić, jeśli ktoś nie będzie nadążał. W przypadku gdy macie już jakieś doświadczenie śmiało zachęcam Was do spróbowania 🙂
Czy mogę Wam polecić tę płytkę? Oczywiście i to z czystym sercem, gdyż nawet jeśli nie jesteście zaawansowani to spokojnie dacie radę, jeśli tylko będziecie tego chcieli. W końcu jesteście tylko Wy i ta płyta, więc nie ma co się przejmować jeśli coś pójdzie nie tak 🙂
Drugi trening dopiero przede mną, ale sądzę, że spokojnie każdy mógłby go wypróbować, gdyż sam opis sugeruję, że jest to trening dla początkujących jak i zaawansowanych, a co ciekawe odbywa się na krzesłach 🙂
Pamiętajcie ćwiczycie dla siebie i naprawdę warto to robić, gdyż nie tylko Wasza siła fizyczna ulega poprawie, ale i ta psychiczna! Zatem do dzieła! 🙂

kurcze! ale ja za nią nie nadążam…ufff… muszę bardziej się przyłożyć! DZIĘKI ZA POMYSŁ!