W ramach pomysłów na piątkowy obiad, naszło mnie na zrobienie wege burgera.
Oczywiście przeglądając strony w internecie znalazłam tak wiele ciekawych połączeń, że ciężko było mi się zdecydować. Postawiłam jednak na prostotę i składniki, które mogłam znaleźć w swojej lodówce. Tak oto padło na ten przepis czy burgery wege w mojej odsłonie.
Burgery cieciorkowo-fasolowe były początkowo dla mnie odstraszające ze względu na dużą zawartość fasoli – bałam się, że jej smak będzie bardzo dominujący. Nic bardziej mylnego, po upieczeniu w ogóle nie wyczuwałam fasoli, za to były przyjemnie słodkawe i na pewno bardzo sycące 😉
Składniki (mi wyszło z tego 8 dużych burgerów, ale można by zrobić mniejsze i wtedy wyjdzie więcej):
- ciecierzyca – puszka
- fasola czerwona – puszka
- marchew – 1 większa sztuka
- cebula – 2 małe/1 duża
- ziarna słonecznika – 3 łyżki
- tahini – 2 łyżki
- czosnek – ząbek
- sos sojowy – 2 łyżki
- pieprz – do smaku
Przygotowanie:
Marchew i cebulę zetrzeć (ja skorzystałam z pomocy malaksera). Następnie połączyć ciecierzycę, fasolę, posiekany lub przeciśnięty czosnek, ziarna słonecznika, tahini, sos sojowy i pieprz.
Tahini to orientalna pasta na bazie prażonego sezamu i oliwy, dlatego jeśli nie mamy lub nie chcemy jej kupować możemy uprażyć sezam, a następnie zmiksować z oliwa na gładką masę. Świetnie nadaje się też do hummusu.
Wszystkie składniki zmiksować przez parę sekund, aż się połączą. Spróbować i doprawić jeszcze w razie potrzeby. Następnie uformować kotlety dowolnej wielkości i piec w 220 stopniach przez 15-20 minut.
Po wyjęciu z piekarnika warto chwilę zaczekać, gdy bardzo gorące nie tworzą jednolitej konsystencji i się rozpadają 😉 Bardzo dobrze smakują też na zimno!
Ja podałam je z bułeczkami smakującymi jak precle, pomidorem, sałatą, ketchupem i majonezem lub z ugniecionym awokado 😉
Smacznego!
