
Dzisiaj chciałabym przedstawić prosty sposób na to by wpłynąć na swój sposób odżywiania i zrobić to za jak najmniejsze pieniądze. W zasadzie kosztem będzie Wasza praca, systematyczność i wytrwałość. No może ewentualnie jakiś ładny notes, w którym zechcecie sobie wszystko zapisywać 🙂
Po co zapisywać wszystko co jem?
Udając się na wizytę do dietetyka lub innego specjalisty w zakresie żywienia, przeważnie jesteśmy proszeni o tygodniowy zapis wszystkich potraw i produktów, które w danym czasie spożyliśmy. Ma to na celu ukazanie naszych nawyków i preferencji żywieniowych oraz wykrycie błędów, które przyprowadziły nas do danego specjalisty. Najczęściej po takim okresie skrupulatnego notowania, sami zauważamy co robimy źle i w czym tkwi przyczyna naszych potknięć na drodze do zdrowia i zgrabnej sylwetki. Może więc warto oszczędzić i po prostu zacząć robić to na własną rękę?;)
UWAGA! Oczywiście dotyczy to osób, które mają nadwagę lub po prostu chcą zmienić swój sposób odżywiania. Osoby otyłe i przewlekle chorujące powinny zawsze poradzić się specjalisty.
Zapisując codziennie, choćby przez tydzień, co jemy, mam tu na myśli nie tylko główne posiłki, ale także przekąski i napoje oraz dosalanie, możemy mieć bazę do wyciągnięcia wniosków o nas samych. Jeśli dodatkowo do każdego zjedzonego posiłku/produktu dodamy symbol naszego nastroju (buźka uśmiechnięta, smutna, zła, znudzona itp.), szybko zauważymy prawidłowość sięgania po wysokokaloryczne przekąski, gdy jesteśmy smutni czy znudzeni. Takie podjadanie warto wyeliminować, bo do niczego dobrego nie prowadzi, a poprawa humoru jest tylko chwilowa.
Wśród błędów żywieniowych mogą pojawić się także:
- unikanie śniadań
- picie za małej ilości wody
- często spożywanie produktów przetworzonych i typu fast food
- objadanie się na noc
- monotonne jedzenie
- nadmierne używanie soli i cukru
- brak regularnych posiłków
- spożywanie dużych ilości słodyczy
- i wiele, wiele innych…
…o których przekonacie się sami, jeśli podejmiecie wyzwanie i spróbujecie sami przeanalizować swój jadłospis! Na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże Wam znaleźć źródło problemu i samodzielnie je wyeliminować, jeśli nie, zawsze macie już podstawę, z którą możecie się udać do specjalisty – zaoszczędzicie przy tym trochę czasu 😉
Jak to zrobić?
Najważniejsze to być uczciwym samym ze sobą. Nikogo nie oszukujecie oprócz siebie, a robicie to dla własnego dobra. Dodatkowo zapisując to, co spożywacie pojawi się przyjemny efekt uboczny – podświadomie zaczniecie jeść mniej, bo ilość zapisywanego jedzenia będzie Was lekko zniechęcała do większych ilości. Wszystkie produkty i potrawy możecie zapisywać w ilościach domowych, np. szklanka, miska, talerz, łyżka itp. Warto notować sobie również godziny i miejsca oraz wspomniane wcześniej emocje. Na zapiski możecie wybrać cokolwiek chcecie – najlepiej jakiś zeszyt czy notes – zdecydujcie co Was zmotywuje.
Sami spróbujcie!
