Czy wiecie, że początkowo kiełki były stosowane w celach medycznych ? miały zapobiegać wielu chorobom? Dopiero w XVIII wieku James Cook (angielski podróżnik) rozpropagował wiedzę odnośnie wartości żywieniowej kiełków. Stosowali je marynarze by uchronić się przed szkorbutem. Dzisiaj stosujemy je jako dodatek do sałatek czy kanapek, czyli uzupełnienie naszej diety. Ja postanowiłam sprawdzić, które kiełki najlepiej będzie posadzić u siebie w domu i czy efekt będzie taki sam jak w przypadku tych ze sklepu 😉
Zacznijmy od tego dlaczego kiełki roślin są takie zdrowe?
Wszystko wynika z tego, że w kiełkujących roślinach skoncentrowane są cenne witaminy (C, B1, B6, B9, E, D, K i H) oraz składniki mineralne (cynk, selen, wapń, mangan, fosfor, sód, magnez, potas, żelazo, miedź, jod, lit). Nie brakuje im także błonnika, a do tego są niskokaloryczne i niewzdymające.
Wśród zalet kiełków pojawiają się:
- Ochrona przed szkodliwym działaniem wolnych rodników
- Obniżanie poziomu ?złego? cholesterolu we krwi
- Zabezpieczanie przed miażdżycą
- Korzystny wpływ na trawienie
- Regeneracja włosów i paznokci
- Wzmocnienie zębów i kości
- Poprawa odporności
- Bogate źródło składników pokarmowych
- Działają jak zastrzyk energii
- Są lekkostrawne i dobrze przyswajalne przez nasz organizm
Przykładowe kiełki i ich właściwości
1) rzeżuchy – najczęściej hodowane w Polsce, charakteryzują się wysoką zawartością witaminy C, PP oraz pierwiastków takich jak magnez, potas, siarka czy wapń. Posiadają bardzo niską kalorycznością ? w 100 g to około 11 kcal. Świetny dodatek do kanapek, past czy sałatek.
2) soi – w swoim składzie zawierają dużo białka, dostarczają także witaminy C, B1 i żelaza. W 100g posiadają 29 kcal. Wysoka temperatura ułatwia ich strawność. Są delikatne i przyjemnie chrupiące, dlatego sprawdzają się w daniach kuchni azjatyckiej.
3) lucerny – jedne z popularniejszych w Polsce, jeśli chodzi o ich zakup. Charakteryzują się wysoką zawartością białka, żelaza i witamin z grupy B. Ich kaloryczność to 30 kcal w 100 g. Sprawdzą się w potrawach na zimno i na ciepło.
4) grochu cukrowego – doskonałe źródło żelaza oraz witamin A, C i z grupy B. Ich kaloryczność wynosi 31 kcal w 100 g.
5) rzodkiewki – charakteryzują się wysoką zawartością witaminy C, PP oraz pierwiastków takich jak wapń, magnez, siarka czy cynk. W 100 g tych kiełków to 41 kcal. Polecane są do sałatek czy past jajecznych.
6) soczewicy – w ich składzie znajdziemy sporo witaminy C, E, kwasu foliowego oraz wapnia, fosforu, żelaza, miedzi i cynku. Charakteryzują się wysoką zawartością białka. 100 g kiełków dostarcza 110 kcal. Doskonale komponują się z potrawami zimnymi jak i ciepłymi.
7) słonecznika – są bogate w cynk i żelazo. Ich kaloryczność to 115 kcal w 100 g. Polecane do sałatek.
Jak wyhodować kiełki?
Na początku parę informacji:
– Do hodowli kiełków mogą służyć prawie wszystkie ziarna zbóż oraz nasiona warzyw i roślin strączkowych, ale nie wszystkie mają wystarczającą zdolność kiełkowania.
– Powszechnie kiełki tworzy się z około 20 roślin.
– Kiełki należy hodować w ciepłej temperaturze (18 -22°C), ale nie w pełnym słońcu, bo mogą zgorzknieć.
– Warto zacząć od przepłukania nasion, a nawet moczenia ich przez kilka godzin, dzięki czemu napęcznieją i lepiej wchłoną wodę.
– Kiełkowanie trwa przeważnie kilka dni.
– Uwaga: czasami na korzeniach może pojawić się delikatny puszek, są to po prostu rozwijające się włośniki
Możliwe metody hodowanie kiełków:
Możemy hodować kiełki na ligninie, gazie, sitku i w kiełkownicy.
Najdroższym sposobem jest hodowla na kiełkownicy, gdyż jej koszt wynosi w granicach 30-50 zł w sklepach stacjonarnych i około 20 zł w internetowych. Posiada ona 3 nałożone na siebie pojemniki, które są przezroczyste. Na spodzie znajduje się zbiornik z wodą, a wszystko przykrywamy pokrywą. Jest ona o tyle funkcjonalna, że możemy na niej hodować kiełki na raz na 3 poziomach (na każdym inne). Dna pojemników jest specjalnie wyprofilowane (posiada rowki), aby nasiona się nie sklejały. Pojemniki posiadają także ?syfony? odprowadzające wodę i gazy.
Hodowla na ligninie (wacie) jest dosyć prosta i sprzyjać będzie hodowli kiełków takich jak rzeżucha czy rzodkiewki. Wystarczy mieć jakiś pojemnik, spodek czy nawet słoik, który wyłożymy ligniną, zwilżymy, rozsypiemy nasiona i będziemy pilnowali podlewania.
Na gazie najlepiej będzie nam hodować nasiona roślin strączkowych. Warto namoczyć je w wodzie (koło 12 godzin), opłukać i do odpowiedniego naczynia, które będzie wystarczająco szerokie, wlać wodę. Następnie rozłożyć gazę, tak aby środek dotykał wody i umocować ją gumką. Na gazie rozsypać nasiona, ale pilnować, żeby nie moczyły się w wodzie.
Ostatnia metoda, czyli hodowla na sitku, doskonale sprawdzi się w przypadku zbóż. Możemy do niej wykorzystać plastikowe sitko np. takie do zatrzymywania fusów z herbaty. Umieszczamy na nim przepłukane ziarna, a następnie wkładamy je do szklanki czy słoika i nalewamy letnią wodę. Pilnujemy by tak jak w przypadku gazy ziarna nie moczyły się w wodzie.
Przechowywanie kiełków
Gotowe kiełki możemy przechowywać w lodówce do 4 dni, ale najlepiej, raz dziennie, przepłukać je wodą. Im krótszy czas między zerwaniem a zjedzeniem tym więcej cennych składników sobie zawierają.
Moja hodowla
Ponieważ idzie wiosna i jakoś tak naszła mnie ochota na sprawdzenie własnych rad, postanowiłam zrobić swoją hodowlę kiełków 😉 Przypadkiem natknęłam się dzisiaj na ?mini szklarnię? z rzeżuchą i zdecydowałam się zaryzykować i ją kupić.
Cała sprawa jest prosta. Kupujemy zamknięty pomnik, w którym znajdują się nasiona oraz ziemia. Kiełkowanie rozpocznie się dopiero, gdy samodzielnie przesypiemy ziemię do ciemnej podstawy i zasadzimy część nasion. Następnie nakładamy przezroczyste wieczko i czekamy parę dni na nasze plony 😉 Kupiłam także nasiona lucerny i fasoli mung, ale z nich relację zdam później 😉
Na razie zasadziłam rzeżuchę i zobaczymy, czy taka metoda także się sprawdzi 😉 Za parę dni, mam nadzieję, będę mogła się pochwalić efektami 😉
