
Ostatnio przeglądając różne strony w internecie trafiłam gdzieś na opinię, że lody nie tuczą, co więcej pozwalają nawet zwiększyć zapas energetyczny, gdyż spalają kalorie. Było to poparte tym, że są zimne, a więc nasz organizm musi zużyć energię, aby je strawić, dzięki czemu chudniemy. No cóż, przyjmijmy, że to żart, bo wiedzy tu brak za grosz.
Otóż jeśli naprawdę myślicie, że lody nie tuczą to muszę Was rozczarować, niestety tuczą. Natomiast jeśli chodzi o słodkości i desery, to lody są naszym sprzymierzeńcem. Stosunkowo mają niewiele kalorii, zwłaszcza sorbety (lody na wodzie, bez mleka). Same lody mleczne też nie są tragedią, pod warunkiem, że nie zjemy na raz całego opakowania 1000ml, a wystarczą nam dwie kulki lodów śmietankowych (około 90 kcal) czy jeden śmietankowy lód na patyku (około 130 kcal).
Jeśli jednak zaszalejemy i wybierzemy lody z karmelem, czekoladą, orzechami, migdałami, polewami, posypkami itp., to ich kaloryczność może wzrosnąć znacząco. Wtedy na pewno nie będą sprzyjały odchudzaniu. W przypadku, gdy chcemy zachować zgrabną sylwetkę powinniśmy wybierać: sorbety, lody śmietankowe lub owocowe i wystrzegać się wszelkich dodatków, które podniosą kaloryczność. Zjedzmy lody z owocami zamiast polewą owocową. Nie ma nic złego w delektowaniu się lodami w wakacje, sprzyjają ochłodzeniu, poprawiają nastrój, ale pamiętajmy o odpowiedniej ilości. Jeśli już przesadzimy po prostu więcej się poruszajmy.
Co do tego ile naprawdę potrzebujemy energii by spalić lody zapraszam Was do lektury artykułu: „Czy lody odchudzają?” na blogu Kotlet.tv, gdzie dietetyczka Wisława Karolewska wyjaśnia cały ten proces. Trochę to naukowe, ale na pewno ciekawe 😉 Mam nadzieję, że raz na zawsze rozwieje Wasze wątpliwości co do tego czy lody tuczą, ale nie zniechęci Was do ich spożywania!

