Przeziębienie, grypa? Czyli jak pokonać chorobę za pomocą domowych sposobów.
Jesteśmy teraz w okresie, kiedy na zewnątrz pogoda jeszcze nie do końca pozwala na ostateczne pożegnanie kurtek zimowych, ale z drugiej strony przebłyski słońca powodują, że chętniej się z nich rozbieramy. W efekcie mamy wokół siebie coraz więcej osób przeziębionych, a co z a tym idzie sami mamy duże szanse by do nich dołączyć. Co zrobić, gdy już znajdujemy się w gronie tych „szczęśliwców”, a na leki nie możemy już patrzeć? Skorzystać z pokarmów, które mogą przyczynić się do poprawy naszego stanu zdrowia!
Czas polubić ostre potrawy!
A przynajmniej na czas choroby. Ostre potrawy wpływają między innymi na śluz oskrzelowy. Ich główny mechanizm polega na zwiększeniu wydzielania płynów w drogach oddechowych, a to sprzyja rozrzedzeniu owego śluzu i ułatwia jego wydalanie. Dlatego warto postawić na musztardę, czosnek, chili, chrzan, imbir czy czarny pieprz. Pobudzając nerw błędny wpływają one na gruczoły odpowiedzialne za wydzielanie śluzu w drogach oddechowych, a nam dzięki temu jest lżej.
Według profesora Irwina Zimenta z UCLA, znanego pneumonologa, wiele znanych nam leków, które stosujemy w okresie przeziębienia czy grypy ma działanie adekwatne do działania czarnego pieprzu. Może warto więc zrezygnować z faszerowania się kolejnymi dawkami leków i po prostu sobie popieprzyć?:)
Rady profesora Zimenta jak stosować ostre potrawy dla poprawy oddychania:
- żuj pieprz chili
- odmierz 10-20 kropli tabasco do szklanki wody i płucz tym gardło
- jedz ostro przyprawione potrawy 3 razy w tygodniu przy przewlekłych schorzeniach układu oddechowego
- dodawaj całe ząbki czosnku do potraw
Czosnek – nasz obrońca!
Jeśli czujecie, że nadchodzi choroba zwiększcie spożycie czosnku i cebuli. Allicyna, która jest zawarta w czosnku i odpowiada za jego specyficzny zapach, w wyniku jej metabolizmu w naszym organizmie, staje się klasycznym lekiem rozpuszczającym śluz. Czosnek i cebula mają właściwości niszczenia wirusów odpowiedzialnych za przeziębienia i grypę, dlatego warto się nimi „objadać” i nie przejmować niekorzystnym zapachem z ust. W końcu to dla naszego dobra 😉
Co z tym rosołem?
O cudownych właściwościach rosołu słyszano już w XII wieku i praktykowano w leczeniu przeziębień i grypy. Według profesora Zimenta istotne jest to by rosół był z kury. Dlaczego? Bo w trakcie gotowania uwalnia się cysteina, aminokwas zawarty w kurczaku. Jest ona bardzo pomocna w leczeniu zapalenia oskrzeli i zakażenia górnych dróg oddechowych, co wynika z jej pokrewieństwa do leku acetylcysteiny, która rozrzedza śluz i działa wykrztuśnie. Zatem ugotujcie gar rosołu i jedzcie go do woli!
Odstaw mleko!
Mleko ma działanie odwrotne do ostrych przypraw. Znieczula ono receptory, które są drażnione przez ostre przyprawy (stąd też jego zalecenie wypicia po zjedzeniu zbyt ostrych przypraw). Choć brak jednoznacznych dowodów na jego negatywne działanie, to większość osób odczuwa nasilenie objawów przy jego stosowaniu w okresie chorobowym.
Pij dużo płynów!
Mając zapchany nos zdarza nam się oddychać przez usta, w efekcie wysuszamy śluzówkę i potęgujemy uczucie duszności, suchy kaszel. Oprócz tego stwarzamy korzystne warunki do rozwoju wirusów. Dlatego warto zaparzyć sobie termos herbaty i systematycznie się nawadniać. Najlepiej by wypijane płyny były ciepłe lub gorące.
Płucz szałwią!
Korzystne działanie szałwii wynika z zawartości taniny, która ma właściwości ściągające. Zaparzcie szklankę szałwii pod przykryciem 10 minut, a następnie płuczcie gardło kilka razy dziennie. Najlepiej by była ciepła, ale nie gorąca.

Z tym żuciem pieprzu chili to nie wiem czy dam radę? Ale porady bardzo ciekawe i cenne, zwłaszcza w tym okresie.
Dasz, dasz :). Na pewno! Zwłaszcza, że można to polubić. Najważniejsze aby nie przesadzać i mieć umiar w ilości żutych ziarenek :). Dziękuję za komentarz.