Zmiany w oznakowaniu etykiet produktów spożywczych
Ostatnio o tym coraz głośniej, możliwe że i Wam się obiło to o uszy, ale nie do końca rozumiecie o co chodzi.
Od 2011 roku w ramach Unii Europejskiej prowadzone są zabiegi mające na celu ujednolicenie w całej Unii etykiet produktów spożywczych.
Co się zmieni?
Po pierwsze – czytelność etykiet i minimalny rozmiar czcionki (minimalnie 1.2 mm, oprócz małych opakowań – 0.9 mm). Wydaję się to logiczne, ale jeżeli weźmiecie jakiekolwiek produkt do ręki to w większości przypadków czcionka będzie tak mała, że przeczytanie jej będzie wymagało od Was wysiłku.
Po drugie – alergeny. Do tej pory producenci mieli w obowiązku poinformować nas o alergenach występujących w produkcie i wyraźnie je podkreślić. Jednak w rzeczywistości bardzo często nie przykładali do tego uwagi. Wypisywali alergeny, ale nie wyróżniały się one wśród pozostałych składników. Teraz będą musieli to robić bardzo dokładnie, a dodatkowo na małych opakowaniach i dołączać odpowiednią informację do produktów nieopakowanych.
Po trzecie – wartość odżywcza. Od teraz obowiązywać będzie wszystkich producentów produktów spożywczych. Wyjątkami będą produkty nieprzetworzone, zawierające jeden składnik lub jedną kategorię składników. Na etykietach środków spożywczych pojawią się informacje o wartości energetycznej, ilości tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych, węglowodanów, cukrów, białek i soli.
Po czwarte – kraj pochodzenia. Nowe przepisy zawierają przymus podania kraju pochodzenia. Wśród nowości pojawia się także wymóg podawania kraju lub miejsca pochodzenia składnika podstawowego, w sytuacji, gdy dany kraj//miejsce pochodzenia danego produktu jest inny niż jego główny składnik.
Po piąte – napoje alkoholowe i alkopopy Napoje alkoholowe o zawartości alkoholu wyższej niż 1,2% nie będą musiały wykazywać składników i wartości odżywczej, ale decyzja ta w przyszłości prawdopodobnie się zmieni. Dodatkowo pojawia się nowe pojęcie „alkopopy” – czyli drinki alkoholowe, ale jest to jeszcze w fazie wdrażania.
Po szóste – inne wymagania.
- W przypadku produktów mięsnych i rybnych, które sprawiają wrażenie jednego kawałka, ale nim nie są, producenci będą mieli w obowiązku podanie informacji „z połączonych kawałków mięsa” lub „z połączonych kawałów ryby”.
- W przypadku olejów i tłuszczów producenci będą musieli podawać konkretną roślinę, z której pochodzi dany produkt.
- W przypadku zamrożonego mięsa, surowych wyrobów mięsnych i zamrożonych nieprzetworzonych produktów rybnych producenci będą musieli podawać także datę zamrożenia lub pierwszego zamrożenia.
- W przypadku produktów mięsnych i rybnych zawierających dodatek białka (hydrolizatów białkowych) z różnych źródeł zwierzęcych, producenci będą musieli podać wszystkie źródła.
Co to dla nas wszystko znaczy? To znaczy, że dzieje się dobrze 🙂 Producenci w Polsce mieli za dużą swobodę i z niej korzystali. Większość produktów nie spełniała do tej pory podstawowych wymogów, a w przypadku tak ważnych dla nas alergenów, po prostu je pomijali lub nie wyróżniali. Większość tych zmian ma zacząć obowiązywać od 13 grudnia 2014 roku. Producenci mieli zatem 3 lata by się dostosować. Czy się dostosowali? Okażę się niedługo – czytajcie etykiety! 😉
